O ile bardziej!
W październiku 1915 roku, podczas I wojny światowej, Oswald Chambers przybył do obozu Zeitoun—wojskowego ośrodka pod Kairem w Egipcie—by służyć jako kapelan YMCA wśród żołnierzy Wspólnoty Brytyjskiej. Gdy ogłosił wieczorne nabożeństwo, czterystu mężczyzn zapełniło po brzegi duży barak, by wysłuchać jego przemówienia, zatytułowanego: „Jaki sens ma modlitwa?” Później, gdy rozmawiał indywidualnie z mężczyznami, którzy próbowali znaleźć Boga w trakcie wojny, często cytował Ew. Łukasza 11:13: „Jeśli więc wy, którzy jesteście źli, umiecie dobre dary dawać dzieciom swoim, o ileż bardziej Ojciec Niebieski da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą.”
Wielka miłość
Ostatnio wzięliśmy do siebie na noc naszą prawie dwuletnią wnuczkę, Morię. Po raz pierwszy przyjechała do nas bez swoich starszych braci, poświęciliśmy jej więc całą naszą uwagę i bawiliśmy się z nią we wszystko, co lubi. Nazajutrz, gdy ją odwieźliśmy do domu, pożegnaliśmy się i ruszyliśmy w kierunku drzwi. Gdy to uczyniliśmy, Moria bez słowa złapała swoją torbę z rzeczami na noc, która nadal leżała przy drzwiach, i podążyła za nami.
Pomnożona hojność
Gdy Cheryl zaparkowała samochód, by dostarczyć swoją kolejną pizzę, nie wiedziała, że czeka ją niespodzianka. Spodziewając się, że jedzie do czyjegoś domu, zajechała pod kościół. Nieco speszona, wniosła pizzę pepperoni do środka, gdzie czekał na nią pastor.
Jaki jest najlepszy dar?
Mój mąż ostatnio obchodził okrągłą rocznicę urodzin, kończącą się cyfrą zero. Długo zastanawiałam się, jak najlepiej uczcić tę ważną okazję. Dyskutowałam z naszymi dziećmi nad wieloma pomysłami, by wybrać ten najlepszy. Chciałam, by obchody odzwierciedlały wagę nowego dziesięciolecia w życiu męża i pokazały mu, jak bardzo jest cenny dla naszej rodziny. Pragnęłam, by nasz prezent pasował do kolejnego, milowego kroku w jego życiu.
Dobra ziemia
Gdy statek kosmiczny Apollo 8 krążył wokół księżyca w roku 1968, astronauta Bill Anders opisywał rozpościerający się przed nim widok. Określił go jako „złowieszczy horyzont . . . surowe i nieatrakcyjnie wyglądające miejsce”. Potem załoga na zmianę czytała obserwującej ich ludzkości I Księgę Mojżeszową 1:1-10. Gdy dowódca Frank Borman przeczytał werset 10—„I widział Bóg, że to było dobre”—przed rozłączeniem się wypowiedział słowa: „Niech Bóg was wszystkich błogosławi na dobrej ziemi.”
Pocieszająca dłoń
„Pacjent jest bojowy”—napisała pielęgniarka w notatce.
Dobry koniec
Gdy zgasły światła, a my przygotowaliśmy się do obejrzenia Apollo 13, mój znajomy powiedział półgłosem: „Żal, że wszyscy zginęli.” Film o locie w kosmos w roku 1970 oglądałam z niepokojem, czekając na moment tragedii, i dopiero gdy pojawiły się końcowe napisy uświadomiłam sobie, że dałam się nabrać. Nie znałam bowiem końca prawdziwej historii—że astronauci, mimo wielu kłopotów, wrócili na Ziemię cali i zdrowi.
Pomyśl zanim powiesz
Cheung, pod koniec wakacji w Japonii, denerwował się na swoją żonę, że nie sprawdziła adresu znanej restauracji, w której zaplanowali kolację tuż przed udaniem się na lotnisko i odlotem do domu. Byli już spóźnieni i musieli zrezygnować z posiłku. Sfrustrowany Cheung krytykował żonę za słabe planowanie.
Druga szansa
„Dlaczego jesteście tak dobrzy, skoro nawet mnie nie znacie?”
Nasze modlitwy, boży czas
Bóg czasami zwleka z odpowiedzią na nasze modlitwy, co nie zawsze jest dla nas łatwe do zrozumienia.
Radość i sprawiedliwość
Na pewnej konferencji w Azji, w ciągu zaledwie kilku godzin odbyłem dwie pouczające rozmowy. W pierwszej, pastor opowiedział mi o jedenastu latach, które spędził w więzieniu z powodu niesłusznego oskarżenia o morderstwo. W drugiej, kilka rodzin zwierzyło mi się, że wydało całą fortunę, by uciec przed religijnymi prześladowaniami w swojej ojczyźnie, a potem doznały zdrady ze strony osób, które przyjęły pieniądze, aby ich uratować. Obecnie, po latach spędzonych w obozie dla uchodźców, zastanawiają się, czy kiedykolwiek znajdą dla siebie dom.
Słynny uśmiech
Gdy wraz z żoną zwiedzałem Luwr w Paryżu, zadzwoniłem do naszej nastoletniej wnuczki Addie. Kiedy wspomniałem jej, że oglądaliśmy słynną Monę Lisę Leonarda da Vinci, zapytała: „Czy się uśmiecha?”